piątek, 16 stycznia 2015

Rozdział I - To dopiero początek

Obudziłam się. Od razu spojrzałam na telefon. Nie było. Nie było ani jednej wiadomości od niego. Pomyślałam, że może jeszcze śpi. Ale sama siebie okłamywałam. Może w końcu powinnam mu powiedzieć, że mi się podoba? Że go kocham? Może mnie zauważy? Napisać? Zrobić pierwszy krok? Może lepiej mu to powiedzieć? Ubrałam się, zjadłam śniadanie i poszłam do szkoły. Gimnazjum jest ciężkim okresem w moim życiu. Ciągle tylko nauka, ciągle widzę tylko te wszystkie pary obściskujące się ze sobą i zazdroszczę im. Ledwie weszłam, już go zobaczyłam. Był ubrany w zwykłą koszulkę i jeansy, a mimo to podobał mi się, jak nikt. Ostatni dzień przed wakacjami, pomyślałam.. Jutro tylko apel i do domu. Teraz albo nigdy. Podeszłam..
-Hej. - powiedziałam lekko zadławionym głosem.
-Hej, Nela. - odpowiedział mi całkiem wyluzowany.
-Masz może jakieś plany na wakacje lub na jutrzejszy wieczór? - spytałam już troszkę bardziej na luzie.
-A co chcesz mi coś zaoferować? - spytał z uśmiechem na twarzy. Gadaliśmy dosyć często, ale nigdy nie na tak totalnym luzie.
-No nie wiem. Myślałam, że może Ty coś zaoferujesz? - lubiłam się z nim droczyć, on chyba też..
-No dobrze. Może poszlibyśmy jutro do kina? Grają ten nowy film.. :)) -  znów się uśmiechnął..
-Hmm..Randka? - Musiałam się podroczyć!
-Każdy początek jest dobry, a podobasz mi się już od jakiegoś czasu - powiedział spuszczając oczy powoli w dół..
Nie mogłam w to uwierzyć! Chłopak, z którym kiedyś się przyjaźniłam, później przestałam wogóle rozmawiać, bo wyjechał, teraz wrócił, nie miałam już tematów do rozmów, ale spodobał mi się, zaprosił mnie na randkę! Byłam mega szczęśliwa :)))
-Alan, mówisz serio? :))
-No pewnie. Nigdy Cię nie okłamałem, chciałem się z Tobą umówić odkąd tu wróciłem, ale Ty ze mną nie rozmawiałaś i nie miałem odwagi. Co Ty się tak dziwisz, zresztą? Jesteś zajebistą dziewczyną!
-Bo widzisz..też się chciałam z Tobą umówić, ale Ty cały czas byłeś zajęty treningami albo gadałeś z Klaudią.
-Proszę Cię, nawet nie wiesz, jak ona mnie denerwuje. Ciągle się przyczepia i gada jaka to ona jest wspaniała..
Drrrrr...(dzwonek)
-Dobra lecę, mam angielski w 20 a Ty?
-W 17. No ale chwila, to jak mogę jutro po Ciebie wpaść?
-Jasne. Zdzwonimy się jeszcze!



Dziękuję za dotrwanie do końca. Jeżeli podobało się Wam proszę o jakieś komentarze.. :))

Witajcie!

Jestem sobie Bo Tak. Uwielbiam pisać różne opowieści. Ten blog będzie w pewnym sensie pamiętnikiem. Moje historie, które będę tutaj publikowała będą: Pamiętnikiem Bo Tak. 



 

Pozdrawiam, Bo Tak! <3